Skosy na poddaszu – czy warto je zabudować?

Inwestorów, którzy budują dom z poddaszem użytkowym, czeka wyzwanie polegające na aranżacji pomieszczeń na drugiej kondygnacji. To wymagające zadanie, ponieważ zagospodarowanie poddasza utrudniają skosy. Można jednak zdecydować się na ich zabudowanie, co pozwoli uzyskać pomieszczenia o prostych ścianach.

Wnętrza ze skosami mają zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Adaptując poddasze na cele użytkowe, wcale nie jest się skazanym na obecność skosów. Można je zabudować, ale trzeba wówczas liczyć się z tym, że wraz z nieco uciążliwymi skosami pozbędziemy się także części przestrzeni. Jeśli natomiast zdecydujemy się na ich pozostawienie, to wnętrza co prawda będą wydawać się bardziej przestronne, ale nie całą widoczną przestrzeń będzie można wygodnie urządzić, większe natomiast okażą się wydatki na ogrzewanie

Nieprzydatna powierzchnia pod skosami

Kiedy więc warto zrezygnować ze skosów? Należy to zrobić zwłaszcza wówczas, gdy przestrzeń nieużytkowa nisko pod skosami jest duża. W takiej sytuacji warto oddzielić ją ścianką, co będzie miało wpływ na sposób ocieplenia poddasza. Warstwy

termoizolacyjne powinny zostać ułożone po zewnętrznej stronie ścian. Planując korzystanie z całego poddasza, trzeba więc ocieplić wszystkie przegrody zewnętrzne. Z kolei zabudowując niektóre przestrzenie, należy zastosować ocieplenie jedynie wokół części użytkowej. To korzystne rozwiązanie, ponieważ pozwala na ograniczenie przegród zewnętrznych, czyli tych, które zawierają warstwę izolacji. Jeśli więc przestrzeń nieużytkowa pod skosami jest duża – warto odciąć ją za pomocą przedścianki, dbając przy tym o dobrą izolację tej ostatniej oraz stropu. Przyjmuje się, że przy dachach o dużym spadku (powyżej 50 stopni) powierzchnie o wysokości poniżej pół metra nie są użyteczne, przy średnim spadku dachu – nieużyteczne są wnętrza o wysokości poniżej 90 cm, a przy połaciach dachowych o niewielkim stopniu nachylenia (do 35 stopni) – poniżej 1,8 metra. Nie wydaje się wiec sensowne wykańczanie przestrzeni nieużytkowej pod skosami w taki sam sposób jak reszty pomieszczeń, a tym bardziej nieopłacalne może okazać się płacenie za jej ogrzewanie.

Zlikwiduj skosy u góry lub na dole

Przyjmuje się, że aby mieszkańcy mogli czuć się wygodnie, wystarczy, by pomieszczenia miały 2,4 metra wysokości. Jeśli pokoje na poddaszu są znacznie wyższe, a nie zależy nam przy tym na efekcie potęgującym wrażenie przestronności, to przestrzeń ponad poziomymi fragmentami więźby lepiej jest odciąć od części ogrzewanej, budując w tym miejscu dobrze zaizolowany sufit. Taka operacja jest korzystna zwłaszcza w przypadku rozległych poddaszy z dachem o niewielkim kącie nachylenia. W efekcie na samej górze powstanie nieocieplany strych, który będzie miał bardzo dobry wpływ na stabilizację cieplną wewnątrz domu. Termoizolację układa się wówczas w warstwach konstrukcji zabudowy sufitu tak, aby łączyła się z ociepleniem połaci poniżej. Połacie dachu, pozostające bezpośrednio nad strychem, mogą pozostać nieocieplone.
W niewielkich budynkach o niewysokich i niedużych poddaszach zazwyczaj ociepla się całą powierzchnię dachu. Natomiast w domach z bardziej rozłożystym dachem o małym stopniu nachylenia na poddaszu pozostaje sporo przestrzeni zbyt ograniczonej skosami, aby możliwe było jej wykorzystanie. Właśnie te fragmenty można oddzielić od reszty pomieszczeń lekkimi przedściankami, stawianymi w konstrukcji szkieletowej. Ich zaletą jest to, że mogą zostać postawione na każdym standardowym stropie oraz są wypełniane materiałem termoizolacyjnym, który będzie skutecznie izolował tę część poddasza.