Sąsiedzki problem z wytyczeniem granic działki

Spór o miedzę to jeden z najstarszych i najbardziej typowych konfliktów sąsiedzkich. W przypadku zaistnienia podobnego problemu, jeśli zawiodą inne metody porozumienia, pozostają drogi prawne. Co zatem należy zrobić, gdy sąsiad nie zgodzi się na postawienie płotu lub gdy pojawią się trudności z ustaleniem przebiegu granic działki?

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że sąsiad ma prawo nie wyrazić zgody na postawienie płotu wzdłuż wspólnej granicy. Ale dobra wiadomość jest taka, że mimo sprzeciwu jednak ogrodzenie można zbudować. W tym celu musi zostać spełniony jeden podstawowy warunek: inwestor swój płot w całości powinien zrealizować na własnym terenie. Ogrodzenie nie może przekroczyć granicy sąsiedniej posesji, bo jeśli tak się zdarzy, to konfliktowy sąsiad może zażądać jego usunięcia. Trzeba też pamiętać, że wszelkie koszty związane z budową płotu oraz jego późniejszym utrzymaniem będą dotyczyć wyłącznie właściciela nieruchomości, sąsiad nie będzie miał obowiązku partycypowania w nich.
Inaczej sprawy się mają, gdy płot powstanie bezpośrednio na granicy gruntów. Nawet jeśli koszty jego budowy poniesie tylko jedna strona, to korzystać z niego będą mogli obydwaj sąsiedzi. Również obydwaj będą zobowiązani do ponoszenia kosztów jego utrzymania.

Jeśli płot stanie bezpośrednio na granicy gruntów, obydwaj sąsiedzi będą zobowiązani do ponoszenia kosztów jego utrzymania

Urzędowe rozgraniczenie

Przy okazji stawiania płotu mogą pojawić się wątpliwości dotyczące dokładnego wytyczenia granic pomiędzy posesjami. Wówczas na pomoc trzeba wezwać geodetę (na koszt wnioskodawcy), który odnajdzie i zaznaczy znaki graniczne. Jeśli jednak tego zadania nie uda mu się wykonać, to konieczne będzie przeprowadzenie administracyjnego postępowania rozgraniczeniowego. Wniosek w tej sprawie należy złożyć w urzędzie gminy. Wówczas rozstrzygnięciem sprawy zajmie się geodeta upoważniony przez wójta. Na podstawie jego ustaleń wójt następnie wyda decyzję o rozgraniczeniu. Ale i z tym postanowieniem sąsiedzi mogą się nie zgodzić. Wówczas mają 14 dni od daty doręczenia im decyzji na przekazanie sprawy do sądu. Może zdarzyć się i tak, że to wójt sam przekaże sprawę do sądu. Taka konieczność zaistnieje, gdy sąsiedzi nie będą wyrażać zainteresowania zawarciem ugody, a geodeta uzna, że brakuje danych, aby wójt mógł wydać decyzję o rozgraniczeniu. Wtedy geodeta tymczasowo zaznaczy punkty graniczne, a zebrane dokumenty przekaże wójtowi, który z kolei sprawę odda do sądu. Podczas postępowania sądowego największe znaczenie będą miały dokumenty (akty notarialne, dane z ksiąg wieczystych, mapy itp.), ale trzeba pamiętać, że pod uwagę będą brane także skutki zasiedzenia. Jeśli doszło do zasiedzenia, sąd ustali granicę wynikającą z tego faktu, a nie z zebranych dokumentów. O zasiedzeniu mówimy w przypadku 20 lat (gdy właściciel lub jego poprzednik objął nieruchomość w posiadanie w dobrej wierze) i 30 lat (gdy nastąpiło to w złej wierze).

Spokojny stan posiadania

W sprawie może też pojawić się pojęcie spokojnego stanu posiadania. Sąd weźmie je pod uwagę, gdy nie będzie możliwe ustalenie granic zgodnie z prawem własności. Spokojny stan posiadania charakteryzuje się dużą stabilnością, nie może dotyczyć na przykład tylko ostatniego roku. Jeśli określenie i tego pojęcia nie będzie możliwe, sąd wyznaczy granice w sposób arbitralny, biorąc pod uwagę wszelkie zaistniałe okoliczności. A jeżeli w podjętej decyzji interesy jednego z sąsiadów zostaną uwzględnione w większym stopniu, to sąd będzie mógł dodatkowo wyznaczyć rekompensatę ze strony drugiego właściciela.

Komentarze

  • Gość

    w jakich latach zostało ustalone prawo zezwalające sąsiadowi na
    ,,nie wyrażam zgody na budowę i rozbudowę lub przebudowę na dom mieszkalny zabudowań gospodarczych .W którym roku ta ustawa wygasła.

  • Jan

    Witam a co z odleglością od drogi wewnętrznej ile trzeba się odsunąć od drogi wewnętrznej, Tak samo jak od dr. publicznej, czy mozna postawic ogrodzenie w granicy z drogą wewnętrzną