Charakterystyka energetyczna obowiązkowo dołączana do projektu

Charakterystyka energetyczna to zestawienie zapotrzebowania na energię pierwotną i końcową dla projektu domu. Nie jest ono przyporządkowane do konkretnej lokalizacji, dotyczy projektu i rozwiązań w nim zawartych. Charakterystyka jest jednak obowiązkowym dokumentem, który musi zawierać każdy projekt domu.

Charakterystyka energetyczna jest elementem, który obowiązkowo musi znajdować się w projekcie domu. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego od 29 kwietnia 2012 r. konieczne jest, aby projekty budowlane zawierały tzw. projektowane charakterystyki energetyczne budynków. Zawarte w nich powinno być wyliczenie zapotrzebowania na energię pierwotną oraz energię końcową dla projektu domu, a więc obliczenia wskaźnika zużycia energii w kWh/m²/rok. Energia pierwotna określa ilość energii wydobytej u źródła i potrzebnej do pokrycia zapotrzebowania na ogrzanie domu, a także na przygotowanie ciepłej wody itp. Dotyczy strat powstających na etapie jej produkcji i przesyłania. Energia końcowa to wskaźnik energii, którą należy zakupić do ogrzania domu. Uwzględnia nadwyżkę spowodowaną stratami w jej uzyskaniu. Zgodnie z rozporządzeniem konieczne jest spełnienie przez projekt wymagań energooszczędności zarówno dla izolacji termicznej przegród, jak i dla rozwiązań instalacyjnych.

Charakterystyka a świadectwo energetyczne

Należy jednak pamiętać, że charakterystyka energetyczna dotyczy tylko projektu, nie zaś wybudowanego domu przekazywanego do użytkowania. Do obliczeń przyjmuje się posadowienie domu w pierwszej strefie klimatycznej oraz teoretyczną orientację względem stron świata. Charakterystyka powinna zatem zostać dostosowana do warunków lokalnych przez osobę adaptującą projekt.

Świadectwo charakterystyki energetycznej budynku to dokument określający wielkość zapotrzebowania na energię niezbędną do użytkowania budynku, a więc do ogrzewania, przygotowania ciepłej wody użytkowej, wentylacji i klimatyzacji. Świadectwo energetyczne – w przeciwieństwie do charakterystyki – sporządza się po wybudowaniu domu. Zawiera ono obliczenia strat ciepła i zapotrzebowania na energię pierwotną i końcową dla wybudowanego domu. Przy jego opracowaniu bierze się pod uwagę dokładną lokalizację budynku i jego orientację względem stron świata. Do sporządzenia świadectwa wymagane jest uzyskanie oświadczenia kierownika budowy, że dom został wykonany zgodnie z projektem, lub uzupełnienie informacji o zmianach wprowadzanych w trakcie budowy domu. Zmiany, które są istotne, to między innymi zmiana wymiarów budynku, zmiana izolacji termicznej przegród budowlanych, a także zmiana urządzeń w instalacjach.

W marcu 2015 roku weszła w życie nowa ustawa o charakterystyce energetycznej. Od tej pory świadectwa te nie są wymagane w przypadku nowych budynków. Kończąc budowę domu, nie trzeba zamawiać świadectwa energetycznego. Nie jest ono wymagane podczas zgłoszenia zakończenia budowy domu jednorodzinnego. Inwestorzy nie muszą płacić za dokument, który tak naprawdę nie jest im potrzebny, tym bardziej że charakterystyka energetyczna domu została określona w projekcie budowlanym. W efekcie wprowadzonych zmian świadectwo należy zamówić dopiero wówczas, gdy dom zostanie wystawiony na sprzedaż lub wynajem. Ustawa wprowadziła również obowiązek dziesięcioletniego przechowywania dokumentów, a także rejestr wszystkich wydanych świadectw oraz kontrolę ich poprawności. 

Komentarze

  • budowlaniec

    Staram się wrócić do projektowania na emeryturze ale patrząc na wypociny naszych ustawodawców diabli człowieka biorą jak oni potrafią zniechęcić do brania czynnego udziału w procesie inwestycyjnym. Kompletnie bzdurne opracowania mają zniechęcić tych słabo odpornych ponieważ inwestor nic ale to kompletnie nic z tych opracowań nie ma oprócz zwiększonej kasy za projekt

  • architekt

    Kolejny Absurd Budowlany. Swiadectwa się nie wymaga ale te same obliczenia instalacyjne trzeba zrobić na etapie projektu. Normalnie kosmos.
    I tak inwestor finalnie musi za to zapłacić na etapie pozwolenia na budowę. Jest to uboższa informacja z której nic nie wynika dla inwestora ale musi być. Nóż się w kieszeni otwiera jakie te przepisy są bezmyślne.