Budowa bez błędów. Czy to możliwe?

Pierwszy dom buduje się dla wroga, drugi dla przyjaciela, a dopiero trzeci dla siebie. Na ile to twierdzenie odzwierciedla rzeczywistość najlepiej wiedzą ci, którzy sprawdzili jego prawdziwość na własnej skórze. Do listy błędów popełnianych podczas budowy domu każdy inwestor może dopisać własne doświadczenia.

Błędów nie da się zupełnie wyeliminować, to raczej niemożliwe. Inwestorzy oczywiście starają się jak najlepiej przygotować do czekającego ich wyzwania, ale na budowie o niespodzianki nietrudno i wiele drobiazgów może umknąć uwadze. Pierwszą pułapką może okazać się wybór działki. Tania nieruchomość w atrakcyjnej lokalizacji – taka oferta zanim wzbudzi entuzjazm, powinna wywołać czujność. Żeby nie utopić pieniędzy, czasem warto wykonać badania geologiczne jeszcze przed dokonaniem transakcji i sprawdzić, czy teren rzeczywiście nadaje się do zabudowy.

Fachowa ekipa, dobre materiały, staranne wykonanie - przepis na sukces wydaje się prosty, jego realizacja może jednak okazać się trudniejsza

Nie zapomnij o formalnościach

Przechodząc do wyboru projektu, najpierw należy sprawdzić zapisy zawarte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (jeśli nie został uchwalony – trzeba wystąpić o decyzję o warunkach zabudowy). Te dokumenty zawierają wytyczne dotyczące wyglądu i parametrów dopuszczalnej w danym miejscu zabudowy. Jeśli nie zajrzymy do nich przed zakupem projektu, później może okazać się, że domu nie będzie można zrealizować albo będzie wymagać znacznych, kosztownych przeróbek. Skoro jesteśmy przy dokumentach i formalnościach, to przypomnijmy przy okazji, że możliwość budowy domu bez pozwolenia nie oznacza, że nie trzeba jej zgłosić, wraz ze wszystkimi wymaganymi dokumentami, w starostwie lub urzędzie miasta, a na siedem dni przed jej rozpoczęciem poinformować o tym zamiarze inspektorat nadzoru budowlanego.

Błędów nie da się zupełnie wyeliminować, to raczej niemożliwe. Warto jednak zrobić wszystko, aby było ich jak najmniej.

Buduj energooszczędnie

W ostatnich latach coraz więcej mówi się o energooszczędności, a zmieniające się przepisy wprowadzają coraz bardziej rygorystyczne wymogi w tym zakresie. Tymczasem wielu inwestorów nadal, wybierając projekt i budując dom, nie bierze pod uwagę kosztów jego eksploatacji. Zapominają, jakie znaczenie ma kształt bryły. Budynek ma się podobać i często nie uwzględnia się, że wszelkie urozmaicenia architektoniczne zwiększają ryzyko powstawania mostków cieplnych. Nie przywiązuje się też należnej uwagi do usytuowania budynku względem stron świata, stosuje warstwę ocieplenie dachu o niewystarczającej grubości czy zapomina o zaizolowaniu fundamentów.

Oszczędzaj z głową

Powodem wielu kłopotów na placu budowy jest dążenie do optymalizacji kosztów. Oszczędzać trzeba rozsądnie, w przeciwnym razie zyski okażą się bardzo pozorne. Dotyczy to wszystkich elementów – począwszy od taniej, ale nieprofesjonalnej ekipy, a na okazyjnie kupionych materiałach marnej jakości kończąc. Przykładem – źle wytyczony budynek z powodu niezatrudnienia geodety.

Planuj i licz

Chociaż nie wszystko da się przewidzieć i dokładnie zaplanować podczas realizacji tak dużej inwestycji, to kosztorys i harmonogram działań z pewnością są niezbędne. Te dokumenty ułatwiają kontrolę nad przebiegiem robót. Warto przy tym pamiętać, żeby podczas planowania kolejnych etapów prac wziąć pod uwagę czas konieczny na dostarczenie materiałów budowlanych. W przeciwnym razie przestoje na budowie są gwarantowane.

Komentarze

  • piotr

    Średnio przydatny

  • toddi

    Za to komentarz ekspercki.

  • tommi

    Lakoniczny artykuł, jakich wiele...

  • maria

    Mam pytanie . Czy ktoś już postawił sam dom całoroczny w 35 m w obwodzie.