Szerszeń – co należy zrobić, gdy go zobaczymy? Jak zareagować?

Wcale nierzadko bywa powtarzana całkowicie niesłuszna opinia, jakoby „trzy szerszenie mogły zabić człowieka, a siedem – konia”. W rzeczywistości szerszenie nie są bardziej niebezpieczne niż zwyczajne osy, a na dodatek mają pokojowe usposobienie i są płochliwe. Nie interesują się naszym jedzeniem i nawet mogą być w ogrodzie pożytecznymi pomocnikami.

Szerszeń w domu - co robić?
Szerszeń w domu - co robić?

Gniazdo szerszeni – siedziba tylko na jedno lato

Coraz trudniej jest znaleźć szerszeniom dziuplaste drzewo jako naturalne miejsce do budowy gniazda, dlatego często decydują się na zasiedlenie skrzynki lęgowej dla ptaków, szopy ogrodowej, poddasza domu albo stosu drewna. Budowę gniazda zapoczątkowuje wiosną królowa, która przetrwała w kryjówce zimę. Z czasem włączają się do pracy i wyręczają matkę przepoczwarczone robotnice. W pełni lata rodzina szerszeni osiąga liczebność od około 400 do 1000 osobników. Właśnie w tym okresie najczęściej spotyka się te owady, a gniazdo zbudowane z przerobionych włókien drzewnych osiąga do 60 cm wysokości.

Na koniec sezonu, z ostatnich złożonych przez królową jaj, wyrastają młode samiczki i samczyki szerszeni. Po godowych lotach samiczki rozpraszają się po okolicy szukając kryjówki na zimę. Kiedy nadchodzą chłody, samce i robotnice szerszeni giną, a nowe rodziny powstaną na nowo dopiero wiosną z jaj złożonych przez zimujące królowe.

Szerszenie - spokojne i raczej nieśmiałe owady

W porównaniu z wieloma gatunkami os szerszenie są wyraźnie bardziej nieśmiałe i pokojowo nastawione do otoczenia. Unikają ludzi, a przede wszystkim ich jedzenia i napojów. Właśnie słodycze albo inne potrawy, które przyciągają roje os na tarasie i w ogrodzie, na szerszeniach nie robią żadnego wrażenia. Lubią natomiast dojrzałe owoce, jak winogrona, śliwki, jabłka albo gruszki. Jeśli w ogrodzie rosną drzewa i krzewy owocowe, trzeba latem i jesienią zachować ostrożność i zbierać leżące na ziemi owoce.

W obecności szerszenia, podobnie jak osy, należy przede wszystkim unikać gwałtownych ruchów
W obecności szerszenia, podobnie jak osy, należy przede wszystkim unikać gwałtownych ruchów

Szerszenie mają w swoim menu przede wszystkim inne owady, sok z roślin, dojrzałe owoce oraz nektar. Zwłaszcza młode pokolenie wymaga pokarmu bogatego w składniki odżywcze, stąd polowanie szerszeni na muchy, komary albo osy. Zwłaszcza latem kiedy osy dają się we znaki, szerszenie potrafią być bardzo skuteczne. Redukują również populacje ogrodowych szkodników.

Cechą szerszeni jest ich nocna aktywność. Latają zwracając uwagę na źródła światła, od których nie mogą się potem oderwać. Przy odpowiednim oświetleniu ogrodu łatwo jest w letnią noc zawrzeć znajomość z szerszeniem. Dobrze jest zgasić światło, aby owad sobie dalej odleciał. Jeśli zdarzy się, że owad zwabiony światłem wleci do mieszkania, najlepiej jest przykryć go na przykład szklanką, wsunąć pod szkło kartkę papieru i ostrożnie uwolnić na zewnątrz domu.

Jak się zachować, kiedy pojawi się szerszeń?

W obecności szerszenia, podobnie jak osy, należy przede wszystkim unikać gwałtownych ruchów. Najlepszą strategią jest zachowanie spokoju. Nie należy przebywać w bezpośrednim sąsiedztwie gniazda ani zastawiać drogi dolotowej do niego. Jeśli ktoś z domowników jest uczulony na jad szerszeni i gniado nie powinno pozostawać w ogrodzie, trzeba się zwrócić do odpowiednich służ o przeniesienie szerszeni. Samo użądlenie szerszenia nie jest bardziej niebezpieczne niż pszczoły i osy, jednak dla alergików jest to mała pociecha.

Pożyteczne owady w ogrodzie - na ich temat przeczytasz TUTAJ

Szerszenie należą do nieśmiałych owadów
Szerszenie należą do nieśmiałych owadów

Szerszenie w domu – co robić?

Szerszenie razem z nami pod jednym dachem to nie najlepsze towarzystwo, ale też nie jest to powód do paniki. Te zwierzęta mają całkiem niesłusznie złą opinię. Wiele osób ma o nich mylne wyobrażenia. Nie są wcale agresywne, a ostrożność warto zachować w bezpośredniej bliskości gniazda, w promieniu około dwóch-trzech metrów. W zasadzie gniazdo szerszeni nikomu nie powinno wadzić, ponieważ owady nie interesują się wcale tym, co leży na stole – wolą swój pokarm owadzi.

Użądlenie szerszenia jest bolesne, ale nie niebezpieczne. Zdrowy człowiek może znieść nawet sto użądleń. Jedynie w przypadku, kiedy ktoś cierpi na alergię, jad błonkówek może być groźny. To dotyczy w równym stopniu szerszenie, pszczoły i osy.

Żaden rój szerszeni nie trwa dłużej niż sześć-siedem miesięcy. Ich królestwa powstają w maju i kończą się w listopadzie. Czasem szerszenie wyprowadzają się wcześniej, kiedy dotychczasowe gniazdo jest za małe. W odróżnieniu od os, szerszenie rzadko budują gniazda wolno wiszące na suficie. Chętniej wybierają szczeliny i dziuple. Chociaż z gniazda dochodzą różne odgłosy, zwierzęta na pewno nie zjadają drewna poszycia dachowego.

Gniazdo szerszeni w domu jest tym bardziej mało problematyczne, ponieważ owady mają wejściowy otwór na zewnątrz. Nie wlatują więc do gniazda przez dom. Rzadko powodują jakiej szkody w budynku. W wyjątkowych wypadkach może czasem dochodzić do uszkodzenia przez owady foli izolacyjnej pod dachem. Luka w izolacji może powodować dalsze szkody, dlatego uszkodzenie należy szybko naprawić. Duże gniazda zawieszone na płytach gipsowo-kartonowych albo wiórowych mogą powodować nasiąkanie płyt wilgocią.

Najlepsza rada, kiedy zobaczy się szerszenia – to nic nie robić. Bez gwałtownych ruchów, które mogą być poczytane przez owada za atak, należy poczekać, aż sobie spokojnie odleci. Żaden szerszeń nie jest z natury agresywny.

Komentarze

  • Artur 2021-09-10T15:25:41Z

    3) Broń oczywiście została na ambonie. O dziwo przeżyłem i nawet nie spuchła mi głowa. Nie zdecydowałem się również na wizytę na pogotowiu. Wyraźnie jednak czułem ugryzienia w sumie w nie mniej jak w czterech miejscach. Pod opieką kolegi niezwłocznie dowieziony zostałem do domu, gdzie po przyjęciu końskiej dawki wapna, pozbyłem się dużego bólu. A, i jeszcze jedno. Po pół godzinie kolega wszedł na tę ambonę, w celu wydobycia z niej sztucera. Pełzając po podłodze udało mu się broń wynieść. W ambonie znajdowały się już tylko trzy szerszenie, z których jeden użarł go dość boleśnie.

    • Artur 2021-09-10T15:24:51Z

      2) Sytuacja zmieniła się po zaryglowaniu drzwi diametralnie. W ciągu ułamka sekundy w ambonie zrobiło się ciemno od szerszeni. Wypełniły je chyba całkowicie, a takie przynajmniej odniosłem wrażenie, kiedy z przerażającym bzyczeniem poruszały się z lewa na prawo, z góry w dół i odwrotnie. Było ich nie mniej jak 200. Przynajmniej kilka z nich zaatakowało moją głowę. Poczułem ból w prawej skroni, a kiedy próbowałem odgonić je czapką, ból poczułem na górze głowy. Gdy powrotnie głowę przykryłem, uwięziony tam szerszeń dodatkowo użarł mnie. Powoli zaczynałem żegnać się z życiem. Spróbowałem jeszcze otworzyć drzwi i tylko cudem zrezygnowałem ze skoku z samej góry. Gdy znalazłem się na drabinie, atak minął. Wszystko trwało nie więcej chyba jak kilkanaście sekund.

      • Artur 2021-09-10T15:23:04Z

        1) Z tymi „nieśmiało i pokojowo nastawionymi do otoczenia” żyjątkami, miałem możliwość zapoznania się dokładnie 30 sierpnia br. Właśnie wtedy, około godziny 19-ej, wszedłem ostrożnie po drabinie na nieodwiedzaną do tej pory przeze mnie myśliwską ambonę, o otwartych otworach okiennych. Stojąc jeszcze na szczeblu, otworzyłem drzwi i powoli wszedłem do środka. Spokojnie rozglądałem się wokół. Nic nie wzbudziło mojego niepokoju. Wokół niczym nie zmącona cisza, żadnego kokonu, nic, dosłownie nic. Sztucer oparłem o przeciwległy róg ambony. W prawym, bliższym rogu, ujrzałem dwie deski, mające służyć jako ławeczka. Wziąłem w dłonie jedną z nich i położyłem na podpórkach. Pomału obróciłem się w kierunku drzwi, przyciągnąłem je delikatnie do siebie, zaryglowałem, obracając przymocowane do nich drewienko. Wszystkie te czynności wykonywałem dotąd naprawdę bardzo łagodnie, bez pośpiechu.

        • Magic 2021-09-07T07:28:19Z

          Właśnie odkryłem gniazdo i miałem usuwać. Po tym artykule chyba się z nimi zaprzyjaźnię ;)

          • Kraka 2021-08-20T11:27:36Z

            Niestety. Fobia od małego. Tego nie pokonam. Moskitiery. Ampułka adre i oczy w słup.

            • klaudia 2021-08-18T22:43:17Z

              Szerszenie to owady, a nie zeierzęta.

              • Tooba.pl 2021-08-20T06:02:01Z

                Owady i insekty zaliczane są do zwierząt. :) Pozdrawiamy!

              • Działkowiec 2021-08-10T12:02:00Z

                czy Autor widział szerszenia na oczy

                • Tooba.pl 2021-08-16T06:05:30Z

                  Dzień Dobry. Oczywiście. Czy czegoś brakuje w artykule? :) Pozdrawiamy

                  • AnaAna 2021-08-16T21:59:24Z

                    My mamy gniazdo ale nie wchodzimy im w drogę uciążliwe jest tylko jak trzeba po zmroku wyjść na dwór bo lecą do światła w ciągu dnia nie wchodzą nam w drogę ani my im. Fakt w artykule napisano że zjadają owady fakt muchy są ale jest ich mniej A osy w tym roku nie widziałam w pobliżu naszego domu.

                • Matyjan 2021-06-15T21:33:39Z

                  Swietne porady w mordę jeża, tzn. szerszenia;)